piątek, 4 lutego 2011

Prace nad budżetem domowym

Pieniądze to oprócz zdrowia najważniejszy element naszego życia. Dlatego należy poważnie do niego podejść. On kształtuje wszystkie nasze stosunki między ludzkie, zwłaszcza stosunki z najbliższymi. Odpowiednio ustawione pieniądze w rodzinie są elementem harmonii, która ma w domu panować dla właściwego rozwoju. Musi panować dyscyplina związana z kierowaniem budżetem domowym. Kilka lat temu problemy zdrowotne, a co za tym poszło i finansowe zmusiły mnie do zdyscyplinowania pieniędzy. W tamtym okresie wychodziła gazeta finansowa, która proponowała pewne rozwiązania. Wydawały się ciekawe, więc z nich skorzystałem. Oto część z nich.

po pierwsze 40% z naszych pieniędzy, które stanowią nasz budżet to pieniądze na konsumpcję. Różnie się to będzie kształtowało. Powiedzmy, że mamy w rodzinie średnią krajową tzn. około 3300 zł brutto czyli na rękę 2200zł. 40% z 2200zł to 880zł. Wyrównujemy do 900zł i wychodzi nam 30zł na dzień. Wszystko jest ładnie i pięknie kiedy w domu są dwie osoby. Natomiast gorzej jeżeli jest to rodzina np. 4-osobowa. Rozwiązaniem wtedy jest albo pójście drugiej osoby do pracy albo podjęcie dodatkowej przez ta jedną. Musimy sobie radzić bo wszystkie rządy od 1989 roku nam nie pomagają, ale poprzez podwyżki podatków pogarszają. Podwyżki podatków powodują, że jedna para rąk w domu do pracy to za mało. Druga osoba to dodatkowe pieniądze dla polityków do wyrzucenia. A miało być lepiej.

Kontynuując nasze rozważania na temat naszego budżetu domowego można przystąpić do drugiego etapu naszych rozważań.

-10% z naszej średniej krajowej którą oszacowaliśmy na kwotę 2200, czyli 220zł przeznaczamy na naszą przyszłość czyli naszą tzw. emeryturę. Te 10% oszczędzamy od momentu kiedy jesteśmy młodzi i są to nasze pierwsze zarobki. Kiedy tak zrobimy to te 10% wystarczy,aby utrzymać nasz obecny standard życia. Jeżeli jednak oszczędzanie zaczynamy później to niestety musimy te 10% zwiększyć. Ostatnie dane z "Gazety Prawnej" mówią, że nasze emerytury z ZUS to będzie 30% z tego co dzisiaj zarabiamy.

-następne 10% to są nasze aktualne potrzeby. Ta część może także posłużyć do uzyskania tzw. niezależności finansowej. Chodzi o to żeby mieć roczny zapas naszej wypłaty czyli 12x2200zł. Tą część czyli to 10% można przenieść na koniec naszych prac nad budżetem, ale wtedy może to być już nie wielka suma. Jeżeli zajmiemy się tym w pierwszej kolejności, to zmobilizuje to nas do oszczędności na różnych opłatach tzw. opłatach przymusowych czyli czynsz, energia, światło, gaz i itd.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz